sobota, 6 stycznia 2024
poniedziałek, 1 stycznia 2024
Planować czy nie planować...
No właśnie, czy jest sens planować swój hafciarski rok?
A może by tak pójść na totalny żywioł i robić to na co aktualnie będzie ochota?
Bez żadnych wyliczeń ile i w której pracy ma powstać krzyżyków, bez ciśnienia że nie może być mniej niż...
Cieszyć się pasją niezależnie od efektów :)
Jedyne co jest pewne to, że będę dalej haftować następujące prace:
piątek, 29 grudnia 2023
Letnie popołudnie (Merejka) # Finish
Pierwszy krzyżyk w tej pracy postawiłam 06.01.2023 r., ostatnią nitkę backsticha położyłam w dniu dzisiejszym tj. 29.12.2023 r. W sumie pracowałam na tym hafcie przez 84 dni. Uwielbiam go i aż mi trochę żal, że to już koniec :)
Miejsce na ścianie już wybrane, teraz muszę znaleźć tylko odpowiednią ramę i będzie cieszył oczy moje i mam nadzieję, że moich gości także.
Jeszcze kilka zbliżeń:
wtorek, 12 grudnia 2023
Złoty potok (Luca-s) #4
Kolejna odsłona - 1/3 wzoru za mną :) Cieszę się, że mam już większość drzew zrobionych, bo są mega męczące.
Kontynuować będę pewnie dopiero w następnym roku. Teraz celem jest skończenie Merejki. A już aż tak dużo nie zostało.
środa, 29 listopada 2023
Chabry na wietrze (#3)
W ostatnim czasie potrzebowałam odpocząć od Luca-sa i Merejki, więc wyciągnęłam z pudła Chabry - projekt łatwy i przyjemny. Przybyło prawie 3 500 xxx, w sumie mam blisko 45% haftu. Co prawda zamierzonego planu na ten rok nie wykonam, czyli nie skończę tej pracy, ale mimo wszystko jestem zadowolona, że po kilku miesiącach przerwy udało mi się choć tyle podgonić.
Pozdrawiam :)












